|
Norway stories
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() 30dni. Setki kilometrów. 6dziur na drodze. i tylko 5dni pracy. Skandynawska podróż zaczęła się słonecznie, pozytywnie, w rytm "Rather be dead" Refused. Klimat plugawych dowcipów, męskiego nikskie humoru i niezbyt inteligentnych dyskusji pozwalał poczuć że w końcu zaczęły się nasze "wakacje" i że będzie wspaniale. Były cudowne widoki, majestatyczne fiodry, przeraźliwie zimne strumyki. Odwiedziliśmy kilka przepięknych miejsc, spotkaliśmy masę życzliwych ludzi, było nam dane poznać kilka fajnych historii i ciekawych życiorysów. Piliśmy Jacka Danielsa i podbijaliśmy norwskie parkiety. Nawet zdarzyło nam się zabrać kota autostopowicza ze sobą, tak polubiliśmy skurczybka że spędził z nami całe 3dni, dzieląc naszą podróżniczą dolę. Forever love mate. Litry gorącej czekolady, godziny w samochodzie, Battery i Judge w głośnikach, za oknem dziesiątki czerwono-białych domków. Chwile zwątpienia, nadzieji, że w końcu coś się uda, że ilość koron w portfelu będzie rosła. Wyszło jak wyszło, na waciki starczy:) Dziękuję mojemu kompanowi OG Pawłowi za towarzystwo, za to że znosił wszelkie moje humory i zaraził mnie pają do gotowania. Dzięki za wszystko Bro! Name: Komentarze: 15.09.2009 :: 20:16 :: 89.76.56.89 15.09.2009 :: 19:07 :: 81.190.211.13 15.09.2009 :: 17:36 :: 91.150.223.72 15.09.2009 :: 17:32 :: 85.221.189.152 12.09.2009 :: 11:06 :: 83.22.90.140 |